Jak radzić sobie ze stresem w czasie pandemii w zgodzie ze swoim Stylem Myślenia



To, czego teraz wszyscy doświadczamy w związku z przedłużającą się izolacją, jest sytuacją nową i nieznaną naszemu pokoleniu. Ponieważ nie mamy jej z czym porównać, ani do czego się odnieść, brakuje nam  skutecznych strategii radzenia sobie. Stąd tyle problemów i to nie tylko natury bytowej, ekonomicznej, ale także poważnych konsekwencji o charakterze psychologicznym.

W Internecie znajdziemy mnóstwo materiałów, porad, filmów, które mają nam pomóc przebrnąć, w jako takim zdrowiu psychicznym, przez te trudne czasy. I choć wiele z nich jest użyteczna i pomocna, jednak nie na każdego działają w równym stopniu. Gdy swego czasu zapytałam koleżankę jak sobie radzi (zdalna praca, dom, dziecko ) w czasach pandemii, usłyszałam, że jej sposób na stres to kontakty z bliskimi i znajomymi. Codziennie przynajmniej przez dwie godziny, po pracy i położeniu dziecka,  spotka się na Skype w gronie rodziny i znajomych, niekiedy jedzą wspólnie kolacje, nieraz tylko omawiają bieżące sprawy. Naprawdę??? Pomyślałam sobie. Mnie by to chyba jeszcze bardziej zestresowało. Owszem lubię od czasu do czasu się spotkać, ale na pewno nie codziennie. To tylko jeden z wielu przykładów, który pokazuje, że tak zwane uniwersalne rady na zachowanie równowagi psychicznej w czasach pandemii nie działają. Zauważyłam to już wcześniej, próbując znaleźć jakiś wspólny mianownik, w sposobach reagowania na stres u osób o różnych Stylach Poznawczych.

Style Poznawcze to pojęcie odnoszące się do stałych wymiarów psychiki, odpowiadających różnicom indywidualnym w spostrzeganiu, myśleniu. Przytoczony przez ze mnie wyżej przykład koleżanki wyraźnie pokazuje, jak ważne dla jej prawidłowego funkcjonowania są relacje. Kontakt z ludźmi pozwala jej poczuć się częścią grupy znajomych, rodziny, umożliwia wymianę myśli, danie i otrzymanie wsparcia oraz podzielenie się odczuciami dotyczącymi sytuacji w której się znaleźliśmy. Jednak okazuje się, (choćby na moim przykładzie), że nie zawsze jest to optymalny sposób na pozbycie sie lub osłabienie stresu.

Czy można zatem przyjąć, że strategie radzenia sobie ze stresem należy dobierać zgodnie z własnym Stylem Poznawczym?  Stawiam tu ostrożną hipotezę, że tak.  

Zacznijmy więc od tego, że mamy 4 Style Poznawcze lub jak kto woli Style Myślenia.
Naturalnie nie oznacza to, że można ludzi podzielić na jakieś 4 kategorie, ponieważ oprócz Stylu Myślenia różnimy się wieloma innymi cechami bardziej lub mniej trwałymi, które będą kształtować nasze relacje z otaczającą nas rzeczywistością.

Aby jednak skupić się na tej jednej zmiennej powiem, że różnica dotyczy sposobu organizowania i przetwarzania informacji.

I tak Zawodnik myśli logicznie, skupia się na faktach i celach. Jest pragmatykiem i realistą. Koncentruje się na tych elementach rzeczywistości, które są obiektywne i niepodważalne.

W przypadku Partnera dużą rolę odgrywa intuicja. Partner osobiście angażuje się i uczestniczy w relacjach. Informacje filtruje przez pryzmat własnych doświadczeń.

Wizjoner, z kolei,  myśli lateralnie. Już w pierwszym momencie konfrontacji z problemem umysł Wizjonera jest skłonny do tworzenia nowych koncepcji i uogólnień.

I wreszcie Badacz, w myśleniu analityk, dla którego najważniejszym celem jest odnalezienie zasad i wewnętrznej struktury. Zapytałam osoby o różnych stylach poznawczych, jeszcze przed sytuacją z którą dziś wszyscy się mierzymy,  co je najbardziej stresuje.

A oto czego się dowiedziałam:

Zawodnika stresuje:

·         poczucie, że nie ma kontroli nad sytuacją, że musi się podporządkowywać

·         zbyt wysoko postawiona poprzeczka i niemożność odpuszczenia sobie lub odwrotnie poczucie, że za bardzo sobie odpuścił

·         niemożność dokończenia zadania, ponieważ zależny to od kogoś/czegoś innego

·         niemożność uczestniczenia w podejmowaniu decyzji

·         niemożność realizacji ważnych celów

Partnera stresuje:

·         izolacja, samodzielna praca, niemożność współdziałania

·         nie uwzględnianie jego opinii, gdy temat dotyczy jego, albo jego grupy

·         poczucie, że innym dzieje się „krzywda”, a on „nic” nie może zrobić

·         brak wsparcia ze strony innych, ograniczenie kontaktów towarzyskich i rodzinnych

·         kiedy czuje lub podejrzewa nieszczerość, niechęć, wrogość,  kiedy ktoś  okazuje mu brak szacunku, lekceważenie ( czasami tylko w jego odbiorze)

·         świadomość, że nie znajduje rozwiązania trudności we własnych wcześniejszych doświadczeniach

Wizjonera stresuje:

·         nuda, powtarzalność, rutyna

·         zbyt duża ilość szczegółów do jednoczesnego ogarnięcia

·         konieczność terminowego wywiązywania się z narzuconych zadań

·         monotonia oraz wykonywania powtarzalnych, przyziemnych czynności, narzucone mu sztywne "reguły gry"

·         niemożność podzielenia się pomysłami i brak możliwości ich zrealizowania

Badacza stresuje:

·         zmiana i ryzyko jakie za sobą pociągają

·         poczucie niepewności, zagrożenia, braku kontroli

·         konieczność szybkiego podejmowanie decyzji w oparciu o zbyt małą ilość danych

·         Badacz chce wiedzieć na czym stoi. Stresuje go brak informacji, w oparciu o które mógłby znaleźć rozwiązanie

·         wiele nowych, nieznanych mu wcześniej wymagań, które szybko trzeba ogarnąć

Już z tego pobieżnego i mocno uproszczonego zestawienia widać, że skoro co innego wywołuje w nas stres i napięcie, to i sposób radzenia sobie z nim będzie odmienny. Gdy tylko rozpoczęła się izolacja, sama dla siebie szukałam sposobu na utrzymanie dobrej kondycji psychicznej.

Jestem Badaczem i w moim przypadku pomocne okazało się nadanie czasowi struktury. Ta powtarzalność i porządek dnia uspokaja mnie i wprowadza ład w codzienne funkcjonowanie. Najpierw zrobiłam coś na kształt spisu inwentarza aktywności, które oprócz pracy, wchodzą w mój plan dnia. Tym samym ustaliłam stałe godziny ćwiczeń yogi, nauki języka obcego, czytania zaległych lektur, a od niedawna aktywności na zewnątrz–spacer, jazda na rowerze, praca w ogrodzie. Resztę czasu poświęcam na zajęcia domowe i kontakty towarzyskie, choć tych nie jest zbyt wiele, jako że moja praca polega ostatnio głównie na konsultacjach telefonicznych, a te w dużej mierze zaspokajają moją potrzeby kontaktu. Ograniczam natomiast czas spędzony na słuchaniu wiadomości, bo zauważyłam, że te podwyższają mój poziom stresu.

No i cóż na to wspomniana wyżej koleżanka Partnerka? Krótko skwitowała to stwierdzeniem, że wszystko fajnie, ale potrzebuje do tego ludzi. W odróżnieniu ode mnie odpręża ją i uspokaja wymiana myśli z innymi i poczucie bycia częścią grupy. Szuka okazji do spotkania, rozmowy, dopytuje znajomych, czy nie potrzebują wsparcia i chętnie go im udziela.

Jeśli chodzi o Zawodników, to sprawa ma się jeszcze inaczej. Mam klientkę o takim stylu Myślenia. Ostatnio rozmawiałyśmy o tym, jak radzi sobie ze stresem w obecnej sytuacji. Jej patent to przejście w tryb działania. Od dawna planowała remont kuchni. Uznała, że wreszcie nadarzyła się odpowiednia okazja. Dzięki temu nie ma poczucia straty czasu i jednocześnie, daje możliwość zrobienia czegoś nad czym ma pełną kontrolę. W międzyczasie realizuje pomniejsze cele typu: poprawa kondycji fizycznej, kurs projektowania ogrodów itp.

A jak w czasie pandemii ma poradzić sobie ze stresem Wizjoner? Kluczowe w jego przypadku będzie znalezienie takiej aktywności, która nie wynika tylko z codziennej rutyny. Wizjoner lubi rozwijać, przekształcać i tworzyć. Mój znajomy Wizjoner zaangażował się w innowacyjny projekt i zdaje się nie dostrzegać żadnych ograniczeń w jego realizacji. Twierdzi, że to pomaga mu myśleć o przyszłości, zamiast skupiać się na problemach związanych z tu i teraz. Snuje wizje na czas „po pandemii". Tam, gdzie inni widzą same ograniczenia, on widzi możliwości. Tak więc Wizjoner pochłonięty swoją pasją, nowym projektem, rozwojem talentu w mniejszym stopniu będzie ulegać stresowi.

Oczywiście istnieje wiele uniwersalnych metod obniżania poziomu stresu, o których wiele już napisane i powiedziano. Niezależnie od Stylu Myślenia warto je stosować, dobierając takie, które okażą się dla nas najbardziej skuteczne.

Refleksjami podzieliła się Jolanta Korczowska - psycholog i trener współpracujący z Vademecum - Konferencje i Szkolenia Sp. z o.o.

 

 


Wróć do bloga